Przejdź do głównej zawartości

Służba zdrowia na łopatkach, a gdzie informatyka ?

Co ten facet pisze, przecież to wiadomo - pewnie, że wiadomo, w końcu każdy trafił do przychodni i widzi to co ja zobaczyłem. A zobaczyłem nie wiele ... bo z niej szybko wyszedłem

Mój przypadek jest może trochę oryginalny co nie oznacza, że nie może przytrafić się każdemu.

1. Otóż po pierwsze jakiś rok temu mój lekarz rodzinny przestał być moim lekarzem rodzinnym gdyż zrezygnował z funkcji lekarza na rzecz lepiej płatnej pracy (dziwne ale prawdziwe), jako że nie widziałem w tym problemu nie uznałem za konieczne, aby przepisać się lub znaleźć innego lekarza. Wczoraj się dowiedziałem, że sytuacja ta spowodowała, iż nie mam żadnego lekarza do którego mogę pójść, a moja osoba jest w tzw. "próżni".

2. Po drugie, uznając, że mam podbitą książeczkę zdrowia i płacę składki zdrowotne, mam prawo pójść gdziekolwiek, zwłaszcza, iż lekarze do których się chciałem zapisać i uznać ich za swych rodzinnych traf, akurat nie mogli mnie przyjąć w ten dzień. Poszedłem zatem do najbliższej przychodni w pobliżu zamieszkania, gdzie niemiła Pani (to chyba już naturalne) powiedziała mi, że niestety, ale nie zostanę przyjęty i mam szukać swojego rodzinnego lekarza, albo poczekać do godziny 18 i pójść na doraźny dyżur. Ona nic nie poradzi, ale nie mają dla mnie czasu. Czemu ?

Pomijam już odruch ludzki, gdyż te Panie powinni szkolić od nowa w tym zakresie (może fundusze unijne?), ale drugi problem jaki wyszedł to po prostu brak przepływu kasy. To mój lekarz rodzinny (którego ja nie mam) bierze za mnie około 5 pln miesięcznie, a tej przychodni z tego faktu nie skapnęło by się nic. To się im zatem nie opłaca.

Szok - okazuje się bowiem, iż mimo, że płacę potężne pieniądze miesięcznie jako same składki zdrowotne (nie będę wyliczał by ktoś doszedł ile zarabiam) to idą one ... nie wiem gdzie.

I czemu ja to piszę ? Nie po to, żeby się wyżalić i powiedzieć jaki ten świat jest okrutny, ale byśmy zastanowili się jakie jest rozwiązanie.

Ten kto wymyślił lekarza rodzinnego zapomniał o wielu sytuacjach nadzwyczajnych już nie wspomnę o mobilności jaka dziś towarzyszy większości młodych ludzi. Brak zaś systemu informatycznego + sprawnego zorganizowania działań doradczych powoduje, że nie jeden z młodych ludzi powyrywał sobie włosy lub co gorsza nie ma go już wśród żywych.

Zdrowie musi być zinformatyzowane i to jak najszybciej, wtedy bowiem można wprowadzić takie rozwiązania, gdzie gotówka idzie np. z mojego konta na konkretnego lekarza do którego akurat poszedłem bo był na trasie do mojego domu. Dziś lekarze w przychodni nie chcą przyjąć innych niż "swoich" z prostego powodu. Kto im za to zapłaci ?

Zatem wraz z wdrożeniem systemu informacyjnego Ministerstwo Zdrowia powinno opracować schemat przepływów tak, aby niezależnie gdzie znajdujemy się, byśmy mieli prawo (natabene konstytucyjne) do badań zdrowotnych i wizyty u lekarza. Nie piszę specjalnie bezpłatne, gdyż to jest utopia i bzdura, ale jeśli już płacimy to proszę o uczciwość i ludzką przyzwoitość ze strony lekarzy, a o system informatyczny i obsługę telemedyczną z prawdziwego zdarzenia ze strony władz centralnych i samorządowych.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jaki język programowania wybrać ?

Język angielski czy język hiszpański ? Gdybyśmy mieli oceniać jaki najlepiej wybrać język obcy do nauki to byśmy pewnie postawili na język angielski. Dlaczego ? Bo jest najbardziej uniwersalny, najwięcej osób na świecie go używa, a jednocześnie jest dosyć prostym językiem do nauczenia. Programowanie to nie język obcy Takie rozumowanie nie do końca przekłada się na języki programowania. Uniwersalność jak najbardziej gdyż od tego zależy popyt na programistów, łatwość nauki języka czy jego popularność może okazać się dla przyszłego programisty gwoździem do przysłowiowej trumny. Wynika to przede wszystkim z popytu na deweloperów. Im bardziej popularny język programowania tym więcej programistów czyli niższa cena i dużo pracowników na rynku. Realizacja swoich talentów musi być zabawą i przyjemnością Dlatego jeśli myślimy o wyborze języka programowania musimy zwrócić uwagę przede wszystkim na to co chcemy robić my jako programiści oraz na ile jesteśmy w stanie wejść w trudności językowe. K…

Toruńskie pierniki …. tylko które ?

Wydaje się że prosty dylemat. Jedziemy do Torunia i kupujemy toruńskie pierniki. Problem jest jednak w który sklepie chcemy się zaopatrzyć ? Okazuje się, że sklepów z „toruńskimi piernikami” przybywa. Tam gdzie jest popyt, podaż natychmiast się pojawia.
Kopernik była podobno kobietą 😉Dodatkową zmyłka dla tych którzy przejeżdżali kupować pierniki 10-20 lat temu. W miejscu gdzie jeszcze przejeżdżałem z dziadkami są dwa sklepy i każdy z nich wskazuje że na ” tradycyjne” ale każdy z nich nie ma nazwy która pamiętam z dzieciństwa. Co ciekawe, że nazwa która mi się kojarzy z czasów młodości to Kopernik, a te pierniki znajduje na danym Starym Rynku. Przy okazji zwiedzania natrafiam również na inne sklepy z „tradycyjnymi toruńskimi piernikami”. Tradycja zatem żyje i się rozwija. Turyści chyba nie narzekają. Zastanowić się zatem należy czy samemu nie zająć się produkcją pierników w Toruniu. Tradycyjnych lub dla odmienności nowoczesnych toruńskich pierników. A tymczasem smacznego, bo reklamówk…