Przejdź do głównej zawartości

Hubalaga czyli Alle ... historia


Mimo, iż handel elektroniczny rozwija się coraz bardziej i sam przyznaję, że moje argumenty przeciw tradycyjnego wizytowania marketów coraz częściej trafiają do mojej żony ze względu na wygodę e-zakupów, to nie wszyscy są z nich zadowoleni.

Ciekawą historię przeżył Maciej N., który tak jak wielu korzysta, albo korzystał z najpopularniejszego serwisu aukcyjnego Allegro. Historia nie jest przestrogą przed robieniem zakupów przez internet, ale przede wszystkim ma wszystkim uzmysłowić pułapki jakie czyhają, a także na co mamy uważać !

Sprawdzajmy od kogo kupujemy, czytajmy regulaminy, analizujmy bezpieczeństwo transakcji, czy sprawdzajmy terminy dostaw i formy reklamacji to niektóre z ważnych przesłanek jakie nachodzą po przeczytaniu poniższego bloga.

Polecam bloga z całą historią

Cieszę się też, iż Maciejowi po wielu działaniach i akcjach (artykuł na ten temat pojawił się choćby w CHIP) udało się odzyskać pieniądze, ale w tym wypadku nie jest to najważniejsze, gdyż nie chodzi o to by każdy z nas poświęcał czas i miał tyle determinacji co on, ale aby takie sytuacje w ogóle się nie zdarzały!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Uważajcie na takie SMS-y, chyba że chcecie zapłacić wysoki rachunek i stracić kontrolę nad telefonem ...

Ważne - bo, możecie sie zdziwić - to nie jest odwołanie usługi tylko wręcz przeciwnie. Czyli kolejny z cyklu "na Smsa"...

Pamiętajcie jakiekolwiek linki w smsach lub wysłanie maila a nawet odzwonienie może spowodować utratę kontroli nad telefonem lub zapłatę wysokich rachunków.


Toruńskie pierniki …. tylko które ?

Wydaje się że prosty dylemat. Jedziemy do Torunia i kupujemy toruńskie pierniki. Problem jest jednak w który sklepie chcemy się zaopatrzyć ? Okazuje się, że sklepów z „toruńskimi piernikami” przybywa. Tam gdzie jest popyt, podaż natychmiast się pojawia.
Kopernik była podobno kobietą 😉Dodatkową zmyłka dla tych którzy przejeżdżali kupować pierniki 10-20 lat temu. W miejscu gdzie jeszcze przejeżdżałem z dziadkami są dwa sklepy i każdy z nich wskazuje że na ” tradycyjne” ale każdy z nich nie ma nazwy która pamiętam z dzieciństwa. Co ciekawe, że nazwa która mi się kojarzy z czasów młodości to Kopernik, a te pierniki znajduje na danym Starym Rynku. Przy okazji zwiedzania natrafiam również na inne sklepy z „tradycyjnymi toruńskimi piernikami”. Tradycja zatem żyje i się rozwija. Turyści chyba nie narzekają. Zastanowić się zatem należy czy samemu nie zająć się produkcją pierników w Toruniu. Tradycyjnych lub dla odmienności nowoczesnych toruńskich pierników. A tymczasem smacznego, bo reklamówk…