Przejdź do głównej zawartości

FaceAPP - nie tylko te apki wyciągają dane i zdjęcia

Głośno ostatnio o aplikacji która umożliwia postarzanie zdjęć. Moda na tą formę wysyłania postów od kilku tygodni gości w social mediach. Nikogo za bardzo nie interesuje, że rola aplikacji jest inna, a przynajmniej jej model biznesowy opiera się na innych czynnikach (np. na przetwarzaniu i sprzedaży danych osobom trzecim)

Ministerstwo Cyfryzacji ostrzega przed korzystaniem z FaceApp, wskazując na ryzyko przekazywania danych oraz dostępu do WSZYSTKICH zdjęć jakie mamy na telefonie. Czy to będą nasze zdjęcia z "zakrapianej imprezy" czy może inne, które nie chcielibyśmy by było dostępne dla innych, dostęp do nich dajemy twórcom aplikacji.

Tylko czy to jedyna aplikacja na rynku, która "kradnie" naszą prywatność. Oczywiście, że NIE. Większość aplikacji które instalujemy na komórce czy dodajemy do naszych social mediów, aby zaczęły działać muszę otrzymać od nas pozwolenie na dostęp do danych.

Dlatego warto przed instalacją SPOJRZEĆ na ekran i zweryfikować do jakich danych aplikacja ma dostęp !. Można też to zrobić w każdej chwili wchodząc np na Facebook - Ustawienia/ Aplikacje i witryny / Aplikacja - edycja lub Andorid - Ustawienia / Zarządzanie aplikacjami / Aplikacja / Uprawnienia

Warto wiedzieć :)

więcej o samym problemie FaceApp znajdziecie też tu 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Niedługo będziemy Robokopami ?

Żyjemy w świecie komputerów i totalnego zmechanizowania. Nic więc dziwnego, że kolejny krok w eksperymentach na własnym ciele postawił Kevin Warwick, brytyjski naukowiec, który specjalizuje się w sztucznej inteligencji i robotyce.

Sam naukowiec, Kevin postanowił zostać pół-robotem. W 2002 roku zainstalował we własnym systemie nerwowym elektrody, by sprawdzić, czy sztuczna ręka odpowiada na sygnały. Kevin nosił w ręce układ złożony ze 100 elektrod, opalonych wokół włókien nerwowych w lewym ramieniu. Badania trwały trzy miesiące i w tym czasie udało mu się połączyć swój system nerwowy z Internetem, a oddalona o kilka tysięcy km sztuczna ręka skupiała się w pięść, tak jak jego własna.

To jednak nie usatysfakcjonowało wystarczająco Kevina i do eksperymentu wprowadził także swoją żonę, której wszczepił podobne urządzenie, uzyskując tym samym swoiste połączenie między obiema rękami (poruszając nimi, oboje odczuwali pulsowanie).

Nosił też, umieszczony tuż pod skórą, implant RFID, który pozwalał…

OpenSource czy oprogramowanie dedykowane

Coraz częściej kiedy spotykam się ze znajomymi z branży informatycznej wywoływana jest dyskusja na temat wykorzystywania rozwiązań open source'owych w świecie internetu. Poza ludźmi z branży w dyskusjach też słyszy się przekonanie iż open source - za darmo ! Że to rewolucja, a designerzy, programiści www mogą szukać nowej pracy ! Czy aby na pewno tak jest ?

Słowo OpenSource stało się popularne m.in dzięki Komisji Europejskiej, która parę lat temu uznała, iż należy promować oprogramowanie otwarte, oprogramowanie dające możliwość rozwoju oddolnej inicjatywy. Te rozwiązanie jest całkowicie sensowne, nie tylko ze względu na zasoby portfeli obywateli czy sektora MSP, ale także na likwidację monopoli jakie powstały dzięki "jedynie słusznych" systemów operacyjnych, pakietów biurowych czy też platform serwerowych.

Jeszcze 15 lat temu oprogramowanie dziś nazywane otwartym w świecie komputerów Amiga czy Atari nazywano PublicDomain. Ale nie ważna w tym przypadku nazwa lecz sens oraz…

Osoby powyżej 100+ też potrafią

"Olive Riley, najstarsza blogerka na świecie zmarła w minioną sobotę w wieku 108 lat."

"Riley prowadziła bloga The Life of Riley. Była najstarszą blogerką na świecie.
W swoim ostatnim wpisie na blogu, datowanym na 26. czerwca, Riley narzekała na zdrowie i dokuczający jej kaszel."

http://www.internetnews.com/breakingnews/article.php/3758756

I nie chodzi tutaj o śmierć staruszki, ale o wiek który nie przeszkodził Pani Olive Riley w udzielaniu się w nowinkach technologicznych. I z szacunkiem będę to wspominał.