Przejdź do głównej zawartości

Audiobooki czyli książki - słuchowiska - czy to ma coś wspólnego z czytaniem ?


Przy czynności czytania wykorzystujemy swój wzrok i musimy znać alfabet pisany, a w przypadku książek w formie audio nie musimy wykorzystywać wzroku, nie musimy również znać alfabetu.

ANALFABETYZM !!!

Czy zwolennicy "poczytaj mi mamo" czy "poczytaj mi tato" uznają, że słuchowiska audio są złe ?
Mam nadzieje, że nie. Audio bowiem dopełnia nasze możliwości poznawcze, a tym samym umożliwia nam wykorzystanie czasu wtedy gdy swój wzrok musimy wykorzystywać w innych celach.

Przykład ... choćby jazda samochodem. Ile razy można słuchać co pół godziny tych samych wiadomości przeplatanych czasami jakąś "setką" by przekonać, że nie zostały nagrane raz i puszczane w kolejnych okienkach czasowych. Każdy kto za kółkiem spędza średnio godzinę dziennie powinien zwiększyć efektywność tego czasu np słuchając książek audio.

W ten sposób wiele książek do których  nie byłbym w stanie sięgnąć udało mi się "przeczytać" w ciągu ostatnich kilku miesięcy w sposób ekspresowy. A tym samym średnia czytelnictwa wzrosła w moim przypadku RADYKALNIE ! :)

Złośliwi pewnie stwierdzą, że tak jak wskazuje we wstępie nie czytałem ale słuchałem, ale czy to ma znaczenie w kontekście wiedzy, informacji jaką przyswoiłem ?

To przecież nic innego jak "poczytaj mi mamo" tylko w wersji dla dorosłych :)

Jak zwykle nie radykalizujcie przekazu. Czytać, słuchać i zapewne oglądać - wszystkiego po trochu a dojdziemy zawsze do celu :)





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

OpenSource czy oprogramowanie dedykowane

Coraz częściej kiedy spotykam się ze znajomymi z branży informatycznej wywoływana jest dyskusja na temat wykorzystywania rozwiązań open source'owych w świecie internetu. Poza ludźmi z branży w dyskusjach też słyszy się przekonanie iż open source - za darmo ! Że to rewolucja, a designerzy, programiści www mogą szukać nowej pracy ! Czy aby na pewno tak jest ? Słowo OpenSource stało się popularne m.in dzięki Komisji Europejskiej, która parę lat temu uznała, iż należy promować oprogramowanie otwarte, oprogramowanie dające możliwość rozwoju oddolnej inicjatywy. Te rozwiązanie jest całkowicie sensowne, nie tylko ze względu na zasoby portfeli obywateli czy sektora MSP, ale także na likwidację monopoli jakie powstały dzięki "jedynie słusznych" systemów operacyjnych, pakietów biurowych czy też platform serwerowych. Jeszcze 15 lat temu oprogramowanie dziś nazywane otwartym w świecie komputerów Amiga czy Atari nazywano PublicDomain. Ale nie ważna w tym przypadku nazwa lecz sens

Jaka jest przyszłość serwisów ogłoszeniowych ?

Jeszcze kilka lat temu, kiedy mówiliśmy o serwisach napełnianych treścią  przez samych użytkowników na plan pierwszy wyróżniały się serwisy ogłoszeniowe. Dopiero daleko dalej można było dostrzec aukcje internetowe, blogi czy fora dyskusyjne.  Dziś serwisy oparte w znacznej mierze na treści samych użytkowników nazywamy portalami społecznościowymi, a kierunek rozwoju tych ostatnich przeszedł najszersze oczekiwania nawet wśród społecznościowych entuzjastów. Facebook chwili się ponad 300 mln unikalnych użytkowników, rodzima nasza-klasa posiada ponad 10 mln klientów inne serwisy oparte o formę społecznościową jak grono.net, twitter.com czy fotka.pl również w tym roku zaliczyły wzrost liczby userów. Co zatem dzieje się z innymi formami społecznościowymi i czy stara metoda e-kontaktów międzyludzkich ma jeszcze jakieś szanse rozwoju ? Fora dyskusyjne, miniblogi, aukcje internetowe stają się bowiem powoli częścią większych serwisów społecznościowych pozostawiając tym ostatnim małe poletko do