Przejdź do głównej zawartości

Karty przyszłości z ekranem LCD

Postęp technologii oraz ciągle obniżające się ceny wyświetlaczy LCD powoduje, że również na rynku kart bankowych (kredytowych czy debetowych) będzie w najbliższym czasie duża zmiana.

I nie mówię tu o zmianach jakie przygotowują nam polskie banki (wg informacji Związku Banków Polskich do końca 2011 roku wszystkie karty wydawane przez banki będą opierały się o chip). Doba kart chipowych odchodzi w przeszłość, kolejnym krokiem w dziedzinie rozwoju "plastikowej portmonetki" będzie stworzenie tak naprawdę mini komputera z klawiaturą i wyświetlaczem LCD.

Nowatorskie rozwiązanie zademonstrowała firma VISA jeden z liderów na rynku kart. Karta ma zapewnić więcej bezpieczeństwa przy kupowaniu w sieci, a jej innowacyjność polega na zastosowaniu w karcie 12-sto przyciskowej klawiatury oraz małego wyświetlacza LCD.

Karta, która jest dokładnie takich samych wymiarów jak dotychczasowe karty kredytowe, posiada klawiaturę oraz ekran LCD. Dzięki płaskiej wbudowanej baterii karta ma mieć okres funkcjonalności do 3 lat.

Bezpieczeństwo podczas zakupów w sieci ma zapewnić system jednorazowych kodów bezpieczeństwa. Podczas zakupów w sieci każdorazowo użytkownik będzie musiał wbić swój numer PIN. Wówczas na ekranie LCD karty pojawi się specjalny kod, który będzie trzeba wpisać na stronie gdzie robimy zakupy. Gdy serwery VISA potwierdzą autentyczność kodu, nasze zakupy są kompletne. Jest to kolejny krok w miniaturyzacji oraz przeniesienia funkcjonalności tokena bezpośrednio do konkretnej karty. Wizja karty z wyświetlaczem i klawiaturą daje również inne możliwości rozbudowy usług bankowych o nowe innowacyjne funkcjonalności.

VISA planuje już na początku następnego roku rozpocząć testowe wdrożenie w Wielkiej Brytanii. Czy zatem w Polsce banki i inne instytucje zajmujące się tematem kart nie powinny myśleć o rozwiązaniach o wiele nowszych i rozwojowych ?

Dziś mamy bowiem na rynku karty aglomeracyjne, bankowe, komunikacyjne, telekomunikacyjne, a także władze zastanawiają się nad opracowaniem karty zdrowotnej i nowego dowodu osobistego (wg MSWiA nowe dowody oparte o chip mają się pojawić w 2013 roku). Tylko czy technologie na których powstają wyżej wymienione projekty o wielomilionowych nakładach finansowych nie powinny opierać się na innowacyjnych rozwiązaniach. Czy nasz nowy dowód osobisty będzie posiadał ekran LCD na którym będziemy wgrywać sami aktualne zdjęcie ?

Obawiam się, że niestety, ale innowacyjna technologia swoją drogą, a polska rzeczywistość swoją.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Jaki język programowania wybrać ?

Język angielski czy język hiszpański ? Gdybyśmy mieli oceniać jaki najlepiej wybrać język obcy do nauki to byśmy pewnie postawili na język angielski. Dlaczego ? Bo jest najbardziej uniwersalny, najwięcej osób na świecie go używa, a jednocześnie jest dosyć prostym językiem do nauczenia. Programowanie to nie język obcy Takie rozumowanie nie do końca przekłada się na języki programowania. Uniwersalność jak najbardziej gdyż od tego zależy popyt na programistów, łatwość nauki języka czy jego popularność może okazać się dla przyszłego programisty gwoździem do przysłowiowej trumny. Wynika to przede wszystkim z popytu na deweloperów. Im bardziej popularny język programowania tym więcej programistów czyli niższa cena i dużo pracowników na rynku. Realizacja swoich talentów musi być zabawą i przyjemnością Dlatego jeśli myślimy o wyborze języka programowania musimy zwrócić uwagę przede wszystkim na to co chcemy robić my jako programiści oraz na ile jesteśmy w stanie wejść w trudności ję

OpenSource czy oprogramowanie dedykowane

Coraz częściej kiedy spotykam się ze znajomymi z branży informatycznej wywoływana jest dyskusja na temat wykorzystywania rozwiązań open source'owych w świecie internetu. Poza ludźmi z branży w dyskusjach też słyszy się przekonanie iż open source - za darmo ! Że to rewolucja, a designerzy, programiści www mogą szukać nowej pracy ! Czy aby na pewno tak jest ? Słowo OpenSource stało się popularne m.in dzięki Komisji Europejskiej, która parę lat temu uznała, iż należy promować oprogramowanie otwarte, oprogramowanie dające możliwość rozwoju oddolnej inicjatywy. Te rozwiązanie jest całkowicie sensowne, nie tylko ze względu na zasoby portfeli obywateli czy sektora MSP, ale także na likwidację monopoli jakie powstały dzięki "jedynie słusznych" systemów operacyjnych, pakietów biurowych czy też platform serwerowych. Jeszcze 15 lat temu oprogramowanie dziś nazywane otwartym w świecie komputerów Amiga czy Atari nazywano PublicDomain. Ale nie ważna w tym przypadku nazwa lecz sens